Maksymalne ceny paliw. Od wtorku podwyżki na stacjach
Rząd zdecydował w ubiegłym tygodniu o częściowym przywróceniu pakietu CPN ("Ceny Paliwa Niżej") w dniach 17-31 sierpnia. Obniżono stawkę VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc. i wprowadzono cenę maksymalną, którą ustala minister energii.
CPN ma załagodzić drastyczny wzrost cen paliw związany z wojną USA i Izraela z Iranem oraz blokadą cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi jedna piąta światowego eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego LNG.
W poniedziałek (24 sierpnia) litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,54 zł, benzyny 98 – 7,36 zł a oleju napędowego 7,59 zł.
Tusk o cenach paliw: Byłoby jeszcze taniej, gdyby nie Nawrocki
"Od dziś do końca wakacji obniżony VAT na paliwa i ceny regulowane. Byłyby jeszcze niższe i do końca roku, gdyby nie Karol Nawrocki" – napisał w poniedziałek (17 sierpnia) w serwisie X premier Donald Tusk.
Jego zdaniem prezydent "stanął po stronie koncernów paliwowych, które osiągają rekordowe zyski, nie po stronie ludzi". "Dzięki naszej decyzji paliwa są tańsze o ponad 10 proc., ale kosztować będzie to ponad pół miliarda złotych" – zaznaczył szef rządu.
Podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do TK. Rząd krytykuje decyzję prezydenta
Pod koniec lipca prezydent Karol Nawrocki poinformował, że skierował do Trybunału Konstytucyjnego, w trybie kontroli prewencyjnej, ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze zbycia paliw ciekłych w okresie od marca do grudnia 2026 r.
Decyzję prezydenta skrytykował zarówno premier, jak i minister finansów Andrzej Domański, oświadczając, że szacowane na 4 mld zł wpływy z tego podatku miały posłużyć sfinansowaniu programu CPN.
– Nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek – wskazał Nawrocki.